Oficjalna strona zespołu Farben Lehre
Niusy
Dwa nowe wzory koszulek FARBEN LEHRE - Sklepik ***** Najbliższe koncerty: 26.08 - KOŁOBRZEG, Rock Festiwal 2017 (Plener) / 01.09 - KLUCZBORK, Emaus (klub) / 02.09 - JAWORZNO, Relax (klub) ***** Trzy sondy w dziale PŁYTY (ulubiona płyta FL, ulubiony utwór FL, ulubiony kawałek z "Trzy dekady" - zagłosuj teraz !!! *****

Lato 2017 - koncerty

FARBEN LEHRE - koszulka FL ARMY

FARBEN LEHRE - koszulka Czaszka

  • UWAGA WAŻNY KOMUNIKAT !!!

    1 kwietnia czyli Prima Aprilis już za nami, zatem najwyższa pora wrócić do rzeczywistości i publicznie ogłosić kto etatowo zajmie stery za perkusją w FARBEN LEHRE. Trochę to trwało, ale - uwierzcie nam - wybór nie był taki oczywisty, a już na pewno nie był wyborem łatwym, tym bardziej, że waga tego typu decyzji jest wyjątkowo istotna dla przyszłości zespołu...

    Po skrupulatnym przemyśleniu wszystkich kandydatur - z których część sprawdziliśmy również "w boju" - ostatecznie i jednogłośnie zadecydowaliśmy, że pałeczkę perkusisty FARBEN LEHRE przejmie Gerard "GERO-DŻERARD" Klawe, znany wcześniej, m.in. z aktywności w takich zespołach jak JEZABEL JAZZ, REZERWAT, CLOSTERKELLER czy MOSKWA.

    Jednocześnie w tym miejscu chcieliśmy mocno i serdecznie podziękować wszystkim - bez wyjątku - konkurentom, a w szczególności wyrazy szacunku i uznania kierujemy do 16-letniego KUBY KOWALISZYNA (wielka przyszłość przed Tobą, chłopaku) oraz PAWŁA "PAOLI" CABANA, którzy zagrali z nami te kilka koncertów, wkładając w to maksimum zaangażowania oraz serca... Wasze zaangażowanie, profesjonalizm i zapał do gry budzą nasz najwyższy podziw, tudzież szacunek. Respekt Panowie - bez cienia wątpliwości jeszcze nie raz spotkamy się na jednej scenie !!!
    Tym samym, kilkutygodniowe zamieszanie wokół obsady stanowiska bębniarza w FARBEN LEHRE zostało ostatecznie zakończone, zatem Gerard Klawe - Witaj na pokładzie !!!

    Do zobaczenia na koncertach !!!


  • W życiu zdarzają się przeróżne sytuacje i trzeba być przygotowanym na rozmaite scenariusze, bo nigdy nie wiadomo, który z nich pojawi się akurat na naszej drodze. Czasem coś dzieje się nieoczekiwanie, a innym razem jest konsekwencją konkretnej sekwencji zdarzeń. Nieodłącznym elementem funcjonowania każdego zespołu jest fakt, że coś, co kiedyś się zaczyna, w pewnym momencie ma swój kres. Tym bardziej dotyczy to kapel, które nieprzerwanie funkcjonują tak długo jak FARBEN LEHRE. Nic nie trwa wiecznie, ale jednocześnie nie można zapominać, że koniec jednego etapu, zaczyna kolejny rodział w historii, bo "show must go on", jak zauważył niegdyś niezapomniany Freddie Mercury.

    W FARBEN LEHRE również nadszedł czas na zmianę, tym razem - pierwszą od wielu lat - personalną. Koncertem akustycznym w Białymstoku (w ostatnią sobotę) pożegnaliśmy perkusistę ADAMA MIKOŁAJEWSKIEGO, któremu w tym miejscu dziękujemy za te wszystkie lata wspólnej walki na froncie rytmicznym. Razem sporo przeżyliśmy, były wzloty i upadki - grunt, aby ten czas był pozytywnym, a przy tym trwałym śladem na karcie pamięci. Przed nami nowe wyzwania, które będziemy już realizować z nowym człowiekiem za bębnami. Na chwilę obecną nie angażujemy na stałe żadnej konkretnej osoby, po prostu zamierzamy wypróbować kilka opcji, by niebawem oznajmić wszem i wobec, kto ostatecznie etatowo zasili szeregi FARBEN LEHRE, przy wakującym chwilowo stanowisku. Nie oznacza to wcale odwołania jakichkolwiek koncertów, zatem wszystkie odbęda się zgodnie z planem.

    Trzymajcie kciuki, aby podjęta decyzja okazała się tą najbardziej optymalną, bo przed nami praca nad kolejną płytą, którą zamierzamy wydać za dwanaście miesięcy. Każdy powiew świeżej energii, innego spojrzenia oraz nowych pomysłów może wpłynąć mobilizująco i kreatywnie na najbliższą przyszłośc FL, zatem wszystko przed nami...


  • Oto kilka gorących słów na temat tego co zdarzyło się w ostatni piątek i sobotę (27 i 28.01.17).

    Pierwsze, historyczne koncerty FARBEN LEHRE w wersji akustycznej już za nami. Można śmiało powiedzieć, że Koszalin i Ostróda zostały zdobyte, bez zbędnych ofiar i uronionych łez :) Przed nami już niebawem osiem kolejnych tego typu ekscytujących wydarzeń, po kolei w Siedlcach, Białymstoku, Łodzi, Gdańsku, Elblągu, Szczecinie, Kostrzynie i Zielonej Górze, zatem to dopiero początek, aczkolwiek dalece obiecujący...

    Wracając do ostatniego weekendu. Trzeba przyznać, że poziom stresu w szeregach, szczególnie przed "dziewiczym" koncertem w Koszalinie osiągnął niespotykaną od co najmniej 10 lat skalę. Stąd nie uniknęliśmy jakiś drobnych wpadek, jednak obiektywnie i bez kokieterii można stwierdzić, że daliśmy radę. Dzień później w Ostródzie, świadomi swoich niedoskonałości dnia poprzedniego, byliśmy już znacznie bardziej czujni i pewni swoich umiejętności. W końcu trzy-dekadowe doświadczenie zobowiązuje, a jednocześnie zbiera swoje skuteczne żniwo w takich sytuacjach. W związku z powyższym szczególnie wykonawczo było znacznie bliżej tego co chcemy osiągnąć, no i zdecydowanie mniej nerwowo, aniżeli w Koszalinie. Trzeba przyznać, że organizatorzy obu koncertów w 100% stanęli na wysokości zadania, ale największym - a do tego bardzo miłym - zaskoczeniem okazała się reakcja publiczności. Empatia, wyjątkowa atmosfera oraz atencja, jakimi nas w obu klubach (CK105 oraz Amfiteatr - Sala Kameralna) obdarzyliście, budzą nasz największy podziw i szacunek. Tego, że od pierwszego utworu reagowaliście entuzjastycznie i żywiołowo, a jednocześnie z tak dużą uwagą słuchaliście dźwięków płynących ze sceny absolutnie się nie spodziewaliśmy. Mieliśmy poważne obawy czy wytrzymacie tyle czasu w konwencji "unplugged", czy nie ogarnie Was znużenie, no i wreszcie czy Wasz odbiór będzie pozytywny, czy umiarkowanie lub stricte negatywny, na zasadzie: "do bani" albo "może być, ale to nie to". Okazało się, że dla Was graliśmy ewidentnie za krótko, a w powietrzu pozostał spory niedosyt.

    My od początku byliśmy absolutnie świadomi wartości i atrybutów tego co zrobiliśmy, ale wszak do tanga potrzeba dwojga. Okazało się, że w pełni skorzystaliście z naszego zaproszenia do tego swoistego "tango acustico" i w nieocenionym stopniu przyczyniliście się do tego, że koncerty w Koszalinie oraz w Ostródzie zapisały się na kartach historii FARBEN LEHRE jako niezapomniane, a do tego jedyne w swoim rodzaju. Opisane sytuacje i reakcje pozwalają z pewnym optymizmem patrzeć na przyszłość naszych koncertów w konwencji akustycznej, więc wszystko wskazuje na to, że jesienią 2017 (a może i w następnym roku) ta trasa będzie miała swój ciąg dalszy. Planujemy zagrać kolejną serię takich koncertów, zatem całe przedsięwzięcie ma charakter rozwojowy...

    Raz jeszcze dziękujemy za to, co wspólnie z Wami mogliśmy zrobić w Koszalinie i Ostródzie. Respekt.


  • No i stało się... Sprawdzone szczególnie w koncertowych bojach dynamiczne Spodnie z GS-u, od lat flagowa piosenka FARBEN LEHRE doczekała się w końcu wersji akustycznej. Michał Jelonek swoimi skrzypcami odmienił całkowicie oblicze tego radosnego kawałka i przeniósł nas w odległy w czasie świat Dzikiego Zachodu, z domieszką żywiołowego klimatu znanego ze współczesnych irlandzkich pubów. Swoje pięć groszy dołożyli też Mariusz Kumala (gitara) oraz Marek Makles (akordeon) dokładając do całości umiejętnie osadzone dźwięki i pozytywne wibracje. Tekst został nieco skorygowany do współczesnej rzeczywistości, bowiem w trzeciej zwrotce Adama Małysza zastąpili czołowi piłkarze polskiej reprezentacji. Efekt końcowy to klasyczna jazda bez trzymanki, bo po co nam życie w oparach stresu, skoro wystarczą skrojone na miarę Spodnie prosto z GS-u :)
    Gorąca nuta, wesoły tekst - ot prosta recepta na codzinne troski i wszelakie smutki.

    FARBEN LEHRE - SPODNIE Z GS-u / kliknij aby posłuchać/ściągnąć


  • CZAS nie znosi próżni, zatem już niebawem ponownie ruszamy w trasę. Koncerty są jak narkotyk - jak jest ich za dużo, to staje się to trochę męczące, ale jak ich nie ma - to zaczyna nam ich boleśnie brakować... FARBEN LEHRE to rasowe koncertowe zwierzę - trzeba się z tym pogodzić, a na pewno nie ma sensu z tym walczyć. Ot co :)
    Tym razem, oprócz standardowych koncertów zagramy również 10 gigów w wersji "unplugged". Nie będziemy jednak mieszać konwencji, jak to czasem się zdarza w niektóych przypadkach. Jednym zdaniem: albo akustycznie albo elektrycznie...
    Odwiedzimy kilka zaprzyjaźnionych miejsc i klubów, ale pojawią się również lokalizacje, w których stosunkowo dawno nas nie było, m.in. Sanok czy Mielec. Już teraz serdecznie zapraszamy na te koncerty, do zobaczenia gdzieś na trasie, a my tymczasem ładujemy akumulatory i dostrajamy się energetycznie...

  • Pora na kolejną muzyczną odsłonę z jubileuszowego wydawnictwa Trzy dekady. Tym razem oddajemy Wam do posłuchania akustyczną wersję utworu ERATO, z wokalnym udziałem Roberta Gawlińskiego !!!

    FARBEN LEHRE - ERATO / kliknij aby posłuchać/ściągnąć

    Oto oficjalna notka prasowa w powyższym kontekście:

    AKUSTYCZNA odsłona trzypłytowego albumu Trzy dekady zespołu FARBEN LEHRE, to - jak zgodnie przyznają muzycy - największe artystyczne wyzwanie z jakim przyszło im się kiedykolwiek zmierzyć. Ponadmiesięczna sesja nagraniowa w warszawskim studio Serakos zaowocowała rejestracją 13 utworów autorskich oraz dwóch wersji coveru Przemysława Gintrowskiego ("A my nie chcemy..."). Pozostałe 3 kawałki zostały nagrane we własnym FL Studio w Płocku. Do udziału w przedsięwzięciu zostało zaproszonych kilku zaprzyjaźnionych i zacnych muzyków.
    W utworze ERATO gościnnie zaśpiewał Robert Gawliński (Wilki, Madame), na instrumentach klawiszowych klimatyczne partie wykonał Marek Makles (Daab, Szwagierkolaska), z kolei nietuzinkowe partie gitar, okraszone brawurową solówką zagrał Mariusz Kumala (ex Closterkeller), natomiast w chórkach głosu użyczyła Agata Wojda. Etatowi muzycy FARBEN LEHRE oraz zaproszeni goście nadali zupełnie nowej jakości tej, znanej z albumu Snukraina kompozycji. Charakterystyczny głos Roberta w połączeniu z muzyką rodem z filmów Quentina Tarantino czy Roberta Rodrigueza to niezwykłe zgrabna i interesująca synteza, obok której trudno przejść obojętnie... ERATO to również niebanalny, choć oparty na prostych słowach tekst o miłości, który zdecydowanie pozytywnie wyróżnia się na tle artystycznego dorobku zespołu FARBEN LEHRE. Gorąco polecamy !!!


  • UWAGA - INFORMACJA DLA ZAINTERESOWANYCH !!!

    Jak by ktoś chciał sobie ustawić kawałki jako oczekiwanie na połączenie - poniżej ściągawka: co gdzie trzeba wysłać.

    - Ustaw utwór TYTUŁ zamiast sygnału oczekiwania na połączenie.
    - Wyślij ALIAS na numer 80833 (0 zł)
    Abonament miesięczny:
    Play – 2,00 pln / Plus – 2,02 pln / T-Mobile – 4,99 pln / Orange – 4,00 pln
    reg. halodzwonek.pl

    szczegóły co do utworów i kodów ALIAS do wysłaniu znajdziesz - TUTAJ


    Do góry

    [Strona główna]
    [Historia][Skład][Płyty][Dyskografia][Teksty][Niusy][Koncerty]
    [Galeria][Multimedia][Forum][Archiwum prasowe][Linki][Kontakt]


    Copyright © 2001 by Wojciech Wojda www.farbenlehre.plocman.pl